Modlitwa dla duszy jest jak oddech dla ciała. Słyszę to wielokrotnie, a jednak często doświadczam ogromnych trudności żeby podjąć się i trwać na modlitwie.
Musi to być szalenie ważne skoro tak duże są przeciwności!!!
Przeczytałem ostatnio w pewnej książce jak wyglądała postawa Jezusa w temacie modlitwy. Często usprawiedliwiam się brakiem czasu i wykonywaniem "bardzo ważnych zadań". Tymczasem Jezus miał po stokroć więcej zadań do wykonania, a tym bardziej szukał czasu na rozmowę z Ojcem. Często musiał być tak zmęczony, że "padał ze zmęczenia". Przykład burzy na jeziorze, kiedy Jezus zasnął zmęczony tak bardzo że uczniowie mieli problem żeby Go obudzić! Mimo zmęczenia wstawał rano i udawał się na miejsce ustronne ...
Jakie są twoje doświadczenia z trudnościami w modlitwie??? Jak sobie z nimi radzisz???
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Odp:Trudności w modlitwie
Data: 2009/10/16 20:56
Napisał: Karol
Status: Użytkownik
Bywalec
Posty: 6
Jakiś czas temu przeczytałem, że bardzo ważna jest wierność modlitwie. Nie tylko, gdy ona łatwo przychodzi, ale zwłaszcza wtedy, gdy się nie chce modlić i wydaje się, że to tylko "klepanie" i "odsiedzenie swojego". W takich właśnie chwilach mierzy się i próbuje miłość, która jest przede wszystkim aktem woli, wyrażającym się w tym wypadku w trwaniu na modlitwie przed Panem Bogiem. Nawet, gdy nic nie czujemy na modlitwie, ważne, aby trwać, bo nie emocje są ważne, ale Ten, który jest przy nas.
Ale mnie natchnęło Wierność - ona jest myślę najważniejsza.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Odp:Trudności w modlitwie
Data: 2010/01/07 10:46
Napisał: Miya
Status: Użytkownik
Nowincjusz
Posty: 2
Jakiś czas temu przeczytałem, że bardzo ważna jest wierność modlitwie. Nie tylko, gdy ona łatwo przychodzi, ale zwłaszcza wtedy, gdy się nie chce modlić i wydaje się, że to tylko "klepanie" i "odsiedzenie swojego". W takich właśnie chwilach mierzy się i próbuje miłość, która jest przede wszystkim aktem woli, wyrażającym się w tym wypadku w trwaniu na modlitwie przed Panem Bogiem. Nawet, gdy nic nie czujemy na modlitwie, ważne, aby trwać, bo nie emocje są ważne, ale Ten, który jest przy nas.
W zasadzie cała twoja wypowiedź Kotku_Bury bardzo do mnie przemówiła. To prawda, że warto się przykładać do modlitwy szczególnie wtedy, kiedy nam się nie chce. To trening dla naszej woli, którą ma każdy. Ostatnio zauważyłam, że bardzo się denerwuję i mam do siebie pretensje, kiedy moja modlitwa jest odklepana (szczególnie ranna i wieczorna, bo wtedy jestem najmniej "przytomna"). Nie wiem czy to dobrze, że tak siebie obwiniam, bo jak piszesz "nie emocje są ważne", ale po prostu to, że się modlimy. Podsumowując, twoje słowa bardzo, mam nadzieję, mi pomogły.
Edytowany przez: Miya, w: 2010/01/07 10:47
Ufaj Panu, bądź mężny, niech się twe serce umocni, ufaj Panu!
Ps 27, 14
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.