dziś jest |
środa, 08 wrzesień 2010 |
|
|
Najbliższa Msza Św. z modlitwą o uzdrowienie
|
|
|
Autor: Radosław Janowski
|
|
sobota, 12 czerwiec 2010
|
|
Zapraszamy na organizowaną przez naszą wspólnotę comiesięczną Mszę św. z modlitwą o uzdrowienie. Najbliższa Msza odbędzie się w poniedziałek 20-09-2010
o godz. 19:15, w parafii pw. św. Jana Ap. i
Ewangelisty
przy ulicy Fortecznej 53 w Poznaniu.
Jeśli potrzebujesz pomocy, uzdrowienia, jeśli szukasz Żywego Boga - ta Msza jest dla Ciebie. On Czeka na Ciebie z Miłością, darem uzdrowienia, pragnie spotkać się z Tobą. Przyjdź!
» 11 Komentarze
1"świadectwa" czwartek, 18 maj 2006 18:51
Po mszy sw. nasuwa się jeden wniosek: potrzebujemy świadectw Bożego działania, które będą mogły umocnić wiarę osób przychodzących. Jeśli byłeś na mszy i modlitwie o uzdrowienie lub znasz kogoś, kto był i Bóg objawił wobec Ciebie lub drugiej osoby swoje miłosierdzie to pisz lub zachęć innych, aby pisali. Swiadectwa są konieczne. BArdzo o nie proszę. ks. Waldek
2"dziękuję Bogu i Iwonie" czwartek, 08 czerwiec 2006 10:54
Dzisiaj bardzo dziękuję Bogu i Iwonie za świadectwo, które otrzymałem pocztą elektroniczną. Jest wspaniałe i pokazuje jak Bóg działa w jej życiu zarówno duchowym oraz tym doczesnym - w na pozór szarej codzienności. Dziękuję. Już dzisiaj zapraszam was na Eucharystię. Usłyszycie wspaniałe świadectwo. A może chcesz dołączyć swoje. Pisz - to jest twój czas :-) Za świadectwo Iwony jeszcze raz bardzo ziękuję. ks. Waldek
3"obiecanki....." poniedziałek, 19 czerwiec 2006 23:49
Obiecałem świadectwo Iwony, ale jakoś tak wyszło, że nie przeczytałem go. Pan Jezus nam tak wynagrodził, że aż niemożliwe. Po mszy było z 5 albo 6 świadectw. Musiałem trzymać towarzystwo, aby było dobrze.:-)
4"obiecanki cd ..." wtorek, 27 czerwiec 2006 14:40
Świadectwo Iwony jest dostępne od 3 tygodni, w dziale Posługa --> Świadectwa
5"Modlitwa a uzdrowienie" piątek, 03 kwiecień 2009 08:26
"Aby wyzdrowieć fizycznie, konieczne jest przyjmowanie lekarstwa. Aby wyzdrowieć duchowo potrzeba modlitwy. Czym jest modlitwa? Jest ona swoistym otworzeniem przestrzeni swojego serca na uświęcające działanie Boga. A zatem paradoksalnie w modlitwie nie chodzi aż tak bardzo o wysławianie Boga, ale o otwartość naszego serca na łaskę Bożą. Jak wiemy, zbawienie dokonuje się z wiary. Ta zaś polega na zjednoczeniu z Chrystusem, zaufaniem Mu. Wówczas on mocą swojego Ducha przenika nasze serce i duszę, ożywia nas swoją łaską. Człowiek zaczyna upodabniać się do Jezusa, a Jego czyny, słowa i postawy są naznaczone miłością, prawdą, pokojem i radością. Taki człowiek może powiedzieć za św. Pawłem: żyję już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus (Ga 2,20). Modlitwa ma więc na pierwszym miejscu służyć pogłębieniu więzi z Chrystusem." Całość na: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/ir_modlitwa_uzdr.html
6Komentarz poniedziałek, 18 maj 2009 07:43
Podczas ostatniej Mszy na Nowinie doznałem czegoś niezwykłego... http://www.jezusija.pl/Jezusija/blogoBogu/Wpisy/2009/4/22_Wiatr_wieje_tam%2C_gdzie_chce....html Modlitwa to droga do Boga. Już nie mogę doczkać się najbliższego poniedziałku, godziny 19:15!!!
7Komentarz wtorek, 19 styczeń 2010 10:52
Gdy wczoraj 18.01.2010 byłem na mszy św. w moim kościele prosiłem Boga aby objawił mi się w mszy świętej na którą miałem zamiar pojechać. Na msze o uzdrowienia na 19.15. Gdy właśnie z moją siostrą i jej chłopakiem jechaliśmy na mszę zaczą palić się nasz samochód. Chłopak siostry zadzwonił na straż pożarną a ja w myślach prosiłem Boga Ojca o pomoc. W pewnej chwili nadjeżdżał samochód ochrony, zatrzymałem go aby nie jechał dalej ponieważ samochód mógł w każdej chwili eksplodować. w pewnej chwili z małego płomienia zaczęło palić się całe wnętrze samochodu. Panowie z ochrony posiadali gaśnice której my nie mieliśmy, po cbwili rzybiegli sąsiedzi i wspólnie ugasiliśmy pozar przed przyjazdem straży i policji. Wiem ze to było spowodowane przez szatana który nie chciał dopuścić abyśmy dojechali na tą masze św. Prosiłem Boga aby objawił mi się na mszy ale objawił mi się przez ten pożar, pomógł nam i sprawił ze nic się nikomu nie stało. Teraz wieżę jeszcze głębiej w Boga Ojca i proszę go aby przez moje ciało i ducha wypełniał swoją wolę dla dobra ludzi. Coraz bardziej czuję w sobie powołanie do życia kapłańskiego. PROSZĘ ABYŚCIE PISALI CO O TYM MYŚLICIE,MOZECIE PISAĆ NA MÓJ E-MAIL NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS, SZCZĘŚĆ BOŻE
8Komentarz wtorek, 19 styczeń 2010 11:42
No cóż, dobrze, że nikomu nic się nie stało ale najbardziej jest to znak, że przepisy po coś wymagają gaśnicy w samochodzie ... Oczywiście absolutnie nie umniejszam tutaj Bożego działania przez osoby pomagające gasić ale oby nie było jak w przykładzie z tonącym w powodzi człowiekiem który czekał na cudowne ocalenie zamiast wsiąć do łodzi
9Komentarz wtorek, 19 styczeń 2010 12:01
Tak właśnie, gaśnica jest potrzena ale właśnie w tej chwili jej nie było. Dzięki Bogu że był z nami w tej chwili.
10Komentarz wtorek, 19 styczeń 2010 12:06
Bardzo pragneliśmy być na tej mszy św. ale mam nadzieje że za miesiąc już żadne zło nam w tym nie przeszkodzi.
11"komentarz dla MinistrantS" czwartek, 18 marzec 2010 15:24
No hej, całkowicie się zgadzam z użytkownikiem Mice, uważam, też że ostrożnie i z rozwagą należy podchodzić do "emocjonalnych" odczuć obecności Boga w danym zdarzeniu. Na drogach zdarza się wiele różnych wypadków - w wielu giną ludzie - co oni wtedy mogą powiedzieć? że Boga tu nie było? Osobiście w wielu sytuacjach mam wrażenie że Bóg działa w moim życiu ale staram się z tym być ostrożny i nei mówić wszystkim o każdej rzeczy... istnieje taka ułapka emocjonalna w którą łatwo wpaść i uzależnić Boga od dni w których mamy powodzenie (wtedy mówimy że jest z nami i czuwa) od dni niepowodzeń (wtedy się żalimy i mamy pretensje, że Bóg nas zostawił)
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się lub zarejestruj.
|
|
Gościmy:Odwiedza nas 10 gości
|